Dawid Panfil

Robert Langdon – zwykły historyk z niezwykłymi wydarzeniami

Skończyłem właśnie kolejną książkę Dana Browna – Początek. Niestety czytałem ją baaardzo długo, nie dlatego, że była nudna. Była oklepana.

Zapewne każdy oglądał Szybkich i wściekłych, czy Piraci z Karaibów. Pierwsze 3 części jednego czy drugiego filmu były bardzo fajne i wciągające. Kolejne też złe nie były, tylko to już był kolejny raz odgrzewany kotlet. Tak samo jest z książką Początek. Chociaż sama w sobie jest interesująca, to czytanie kolejny raz tego samego już jest nudne.

Kim jest Robert?

Rober jest historykiem i uczy na uniwersytecie Havarda (specjalizuje się w ikonografii). Interesuje się symbolami i właśnie dzięki znajomości tego tematu zostaje wplątany w zagadkowe, zagrażające jego życiu sytuacje. Oczywiście było tak w Aniołach i Demonach, Kodzie Leonarda Da Vinci czy Początku.. No może w Cyfrowej Twierdzy Robert miał urlop, ale i tak presja czasu, połowa kraju w stanie gotowości i starania by uratować świat. Co jeszcze pamiętam o nim. To, że nosił zegarek z Myszką Miki.

Z kim ma do czynienia Robert

W tej książce Robert musi rozwiązać tajemnice swojego przyjaciela – a zarazem byłego ucznia – Edmonda Krischa. Krisch jest pionierem w zakresie informatyki i sztucznej inteligencji. Na dodatek jest sławnym Ateistą, który ginie podczas prezentacji o której jest ta książka.

Tym razem do pomocy Robert ma przyszłą Hiszpańską królową, która klasycznie jest piękna, seksowna i inteligentna – Ambra Vidal. Ambra jest dyrektorką muzeum, w którym Edmond występował oraz narzeczoną hiszpańskiego księcia. Ambra pomagała Edmondowi w przygotowaniu prezentacji, dzięki czemu niektóre zagadki w mgnieniu oka rozwiązuje za Roberta.

Tym razem Robert do pomocy dostał coś – sztuczną inteligencję, twór Edmonda. Niestety już w połowie książki zgubili do niego (urządzenia z tą sztuczną inteligencją) telefon, chociaż i tak był on bardzo pomocny, bo załatwił lot samolotem za darmo.

Czym jest początek? – czyli zagadka do rozwiązania w realnym świecie

Jak wyżej wspominałem w książce Robert próbuje znaleźć prezentację, która odpowiada na pytanie czym jest początek a czym jest koniec.

Prezentacja ta uderza w filary wszystkich wiar jakie istnieją. Także tak na prawdę wszyscy mogą być podejrzani. W szczególności zamieszany jest odłam chrześcijaństwa – kościół Palmariański – taki ultrakonserwatywny odłam. Jeśli jakimś cudem nie czytałeś książek Dana Browna. To po przeczytaniu jej wyszukaj w Wikipedii tego kościoła 🙂

Podsumowując….

Podsumowując moim zdaniem książka jest całkiem fajna, ale mam nadzieję że Początek jest końcem serii o Robercie, który pójdzie na zasłużoną emerytuję. Kolejne książki na tym samym schemacie będą po prostu już nudne… w końcu ile razy przeciętny historyk może wpadać w kłopoty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *