Dawid Panfil

Spike – Staffordshire Bull Terrier

Spike to prawie rasowiec – prawie, bo wg niektórych wszystkie hodowle, które nie należą do ZKwP są wg nich “pseudohodowlą”, także dla tych osób mój Spike to piesek w typie rasy i na tym zakończmy temat hodowli. Idąc tym tropem oczywiście wszystkie wywody na temat pseudohodowli i hodowli nie będą dopuszczane w szczególności, że przedstawiam Ci mojego członka rodziny

Dla dociekliwych Spike pochodzi z hodowli zarejestrowanej w Związku Psów Rasowych, który w moim osobistym odczuciu dość ciekawym związku kynologicznym, posiadają własne szkolenia czy wystawy i jakoś nie ma hejtu na nich – no ewentualnie od fanatyków tej jedynego słusznego związku (troszkę monopolistyczne podejście i a’la fanatyzm jak przy produktach Apple, które są moim zdaniem bardzo dobre, jednak zbyt drogie).

Jaki jest z charakteru?

Tylko wygląda na takiego słodkiego, to jest diabeł wrodzony 🙂

W każdym miejscu w internecie można znaleźć informację, że psy tej rasy są  pewne siebie, odważne, wesołe, inteligentne, uparte, aktywne czy tolerancyjne. No i że nadają się do dzieci. W wypadku Spike prawie wszystko się zgadza, jest strasznie uparty i cierpliwy – wyrzucenie go z łóżka to nie lada wyczyn. Po kilkunastu próbach po prostu sobie poczeka, aż zasnę i wtedy wskoczy do łóżka tak, abym nie poczuł.

Na pewno można stwierdzić, że są aktywne i ciągną do człowieka, niestety aż za bardzo. Nie ważne co ktoś robi to idzie właśnie do zajętej osoby, aby celowo poprzeszkadzać. Tutaj też wykazuje się swoją upartością i nie odpuszcza do tego stopnia, że czasem trzeba przerwać pracę i psa wygnać na dwór lub do innego pokoju 😉

W internecie można też wyczytać, że pies prosi o kontakt z ludźmi i lgnie do nich.. tutaj małe sprostowanie. Pies tej rasy nie prosi o uwagę, on stanowczo jej żąda – możliwe, że ja to tak odbieram przez jego upartość. Czasem jak ma dzień, że chce się ciągle bawić to jak nie zwracam na niego uwagi to dosłownie wskoczy mi na głowę, abym tylko zwrócił się nim zajął.

Przy moim psie  jest kategoryczny zakaz kichania. Jak tylko usłyszy że kichnę to biegnie mnie “ratować” z drugiego końca domu. Nie ważne co on w tym momencie robi – także dobry patent, aby zawołać psa jak nie reaguje 😉

Sposób na opanowanie emocji Spike’a

Jest psem bardzo aktywnym. Jak nie wyjdzie minimum co drugi dzień na dłuższy spacer to wariuje i wyładowuje swoje pokłady energii po domu. Chociaż jak mu się zapewni odpowiednią ilość spaceru to pies jest grzeczny i ułożony. Także jak masz problem z swoim Staffikiem, to wyjdź z nim na dłuższy spacer  – pewnie ma zbyt dużo energii.

Chociaż trzeba przyznać na diabła wygląda bardzo słodko

Trzeba zaznaczyć, że jest psem bardzo inteligentnym, przy powitaniach jest na tyle aktywny, że z jak próbuje łapać z radości za rękę zębami (no niestety tak odreagowuje) i wie, że się nie opanuje to biegnie po swój gryzak. Dopiero z tym gryzakiem się wita. Dziwnie to brzmi, że pies łapie z radości zębami.

Oczywiście jak coś mu się nie podoba to nie omieszka tego pokazać właśnie zębami, w szczególności jak chce się go zanieść do innego pomieszczenia, bo się zaczepia. Wtedy delikatnie łapie zębami za rękę i ją odpycha od siebie. Chyba, że mu się psocę to celowo mocniej zaciska (jednak nie tak, aby bolało). Pokazuje tak, że ma swoją siłę – jednak jeśli chodzi o agresję w jego wykonaniu, to jej nie ma wcale.

Mimo takiego podgryzania, nawet jak mu się coś nie podoba mogę z nim zrobić wszystko. Po przegranej takiej wojnie siedzi grzecznie i czeka aż skończę z nim robić to co robiłem. Przykładowo kąpać go, przenosić do innego pomieszczenia,  odciągać od czegoś czego nie powinien tykać itp.

Oczywiście podczas zabawy zdarzyło się, że dziabnął mnie z całej siły, bo nie trafił w sznurek jak wyskoczył. Jednak jak poczuje, że to ja a nie sznurek to natychmiast puszcza i przeprasza. Przynajmniej ja tak interpretuje to, że przerywa zabawę i chce mnie polizać.

Spike i dzieci

Nazywany jest psem nianią, ze względu na podejście do dzieci. Ja jednak swojego psa bym nie puścił do kilkuletniego dziecka. Ze względu na jego nadpobudliwość przez co bardzo łatwo przypadkiem może zrobić krzywdę dziecku. Dla przykładu jak była u mnie chrześnica, a Spike miał z 3 miesiące to skoczył na nią i ją obalił, a chciał tylko polizać i się pobawić.  Także trzeba jednak uważać na niego. Może jest to wina, że nie jest ciągle dziećmi, a okazjonalnie. Ciekawostką jest, to że podczas zabaw dostosowuje siłę do osoby z którą się bawi. Ze mną przy przeciąganiu sznurka wykorzystuje całą siłę. Natomiast jak bawi się z siostrzenicą to wyglądało tak jakby on ten sznurek tylko delikatnie trzymał, aby  nie było przykro dziecku.

Jak wygląda?

Pies jest głową sięga do kolan, stoi na szeroko rozstawionych łapkach, dość krępej budowy. Głowa szeroka, z mocno zaznaczonymi policzkami, szeroka krótka szyja – taki Sebek wśród psów. Jak ktoś mi się pyta co to za pies i nie za bardzo rozpoznaje rasy to mówię, że miniaturka amstaffa :). Jak ludzie go widzą to się go troszkę boją. Uważają go przez wygląd za agresywnego,  jednakże jak wyżej napisałem, nie ma chyba bardziej przyjaznego psa od niego

Jest psem tak zwanym gruboskórnym, z wysoką tolerancją na ból, co niestety już udało mu się kilka razy udowodnić:

  • Gdy miał 3 miesiące z impetem wbiegł pod auto i się walnął czołem o jakiś element. Przez parę dni wyglądał jak Harry Potter wersji pieskiej 😉 Muszę przyznać, że go troszkę to zamroczyło, ale wstał i poszedł dalej się bawić.
  • W wieku 6 miesięcy uznał, że pobiegnie wzdłuż siatki z innym psem. Swoją siłą staranował i wyrwał połowę drewnianego “płotku” odgradzającego wizualnie tuje od trawnika. Siła uderzenia była tak duża, że niektóre drewniane elementy pękły na pół, ale niestety przez kilka dni kulał. Na szczęście wyszło, że tylko miał zbity mięsień/
  • Ostatnio (czyli jak ma 10 miesięcy) znowu wlazł pod samochód i o coś walnął. Zostawiłem go tylko na 5 minut. Nabawił się małego rozcięcia, które zobaczyłem jak przyszedł po chwili z piłką radośnie merdając ogonkiem

W żadnym z powyższych przypadków nawet nie pisknął, tylko przybiegał zadowolony (że żyje;) )

Czy Spike dużo szczeka?

Jeśli chodzi o szczekanie to jest go bardzo mało. Czasem na sąsiada szczeka, albo na obcego. Jednakże wydaje 10 tysięcy różnych innych głosów od piszczenia, zawodzenia po miauczenie, parskanie, chrumkanie i wiele innych odgłosów w tym nawet potrafi krzyczeć auł. Jednak  jego dźwięki nie są one na tyle uciążliwe, aby przeszkadzały w życiu codziennym. W porównaniu do Akity jest to pies praktycznie niemy.

Jak reaguje na szkolenie?

Bez komendy siad, nie jestem wstanie zrobić zdjęcia.. no chyba że śpi

Spike jest inteligentnym psem, w 10tym tygodniu już zrozumiał polecenie siad po 5 minutach szkolenia. Chętnie się uczy nowych komend. Najtrudniejszą komendą dla niego póki co było idź wynieś śmieci, bo jeszcze ma problemy z otwieraniem drzwi 😉 Tak serio to czołganie. Czołga się, ale śmiesznie podnosi tył tułowiu do góry. Także jakby miał się czołgać w okopach to dupe by mu odstrzelili – no ale, że gruboskórny to nie poczuje.

Samo w sobie szkolenie jest dla niego bardzo interesującym przeżyciem, ponieważ Pan się tylko nim zajmuje i tylko na nim skupia uwagę. Bardzo mu się to podoba, więc z chęcią wykonuje każde polecenie. Jednak za długo nie można go szkolić. Spike po pół godziny zaczyna się nudzić i coraz z mniejszą chęcią wykonuje polecenia, ale za to z coraz większą chęcią przynosi zabawki.

Może, w którymś z kolei wpisie pokażę wszystkie polecenia jakie potrafi. Teraz muszę go nauczyć, aby nie ciągnął smyczy. Niestety jak ma dzień to idzie grzecznie, a jak mu odbije to ciągnie od bramy do bramy. Na szczęscie jest to jeszcze do opanowania.

Ponoć bardzo dobrze sprawdza się na torach Agility, ale to sprawdzę dopiero jak zrobi się cieplej.

Dla kogo taki pies?

A raczej dla kogo taki pies nie jest. Na pewno odradzam tego psa osobom, które są całe dnie poza domem lub poszukują psa kanapowca.  Jak wspominałem ten pies wymaga bardzo dużo uwagi i czasu. Gdy masz domek z ogródkiem to jeszcze jesteś na dość wygranej pozycji. Wtedy co drugi dzień z takim psem wyjdziesz na godzinny spacer i na niego (w wypadku Spike) to wystarczy. Jednak trzeba zaznaczyć, że bardzo dużo czasu biega po podwórku.

Ten pies nie jest dla dzieci. Moim zdaniem może przebywać z dziećmi i to się podoba i dzieciom i psu. Jednak nie wyobrażam zostawić sobie go samego z dzieckiem w wieku 10 lat, bo nadal może zrobić przez przypadek krzywdę.

Może inne pieski tej rasy są grzeczniejsze na spacerach i nigdy nie ciągną. Natomiast Spike’a nie dałbym dziecku prowadzić, bo jest po prostu zbyt silny. Przy gwałtownym pociągnięciu dorosły może mieć problem z utrzymaniem psa.

Podsumowując jeśli chcesz psa aktywnego, rodzinnego, inteligentnego. Do tego masz duża dozę cierpliwości i nie dasz sobie wejść na głowę to śmiało polecam takiego psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *